Tęskniłeś/aś kiedyś za kimś tak mocno, że z każdym kolejnym dniem odłączałeś/aś się od świata rzeczywistego i pochłonęła cię przeszłość?
Umarł wam przyjaciel?
Każdy próbował ci wmówić, że tak ma być?
Nie mogłeś nic zrobić?
Żałujesz, że pozwoliłeś mu/jej tak po prostu odejść?
Może nawet bez pożegnania?
Pamięć o zmarłych jest naprawdę piękna. Z czasem jednak staje się bardzo uciążliwa.
Myślałeś/aś kiedyś, że może oni umarli po to by zrobić miejsce komuś nowemu?
Wiem, że może teraz myślisz sobie "To on/ona nie mógł/a się tak po prosty pojawić?", ale niestety nie ma tak łatwo. Ktoś umiera a ktoś się rodzi. Taka życiowa hierarchia.
Wiadomo, że nigdy nie zapomnisz, ale może czas coś zmienić? Może czas obudzić się ze snu przeszłości i zacząć od nowa?
Nie warto zamykać się na przeszłość, lepiej otworzyć się na przyszłość. Nikt nie będzie czekać całe wieki. Ktoś znowu odejdzie a czas nie staje w miejscu.
Uśmiechnij się i idź przed siebie goń czas, który ucieka przez palce niczym strumień.
Nie daj się pochłonąć przeszłości bo wpadając w tę otchłań wspomnień tak szybko z niej nie wyjdziesz.
Weź swoje życie w garść i się nie poddawaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz